Gejsza

Gejsza w Japonii jest to temat, który bardzo intryguje ludzi na całym świecie a w szczególności  Europejczyków, gdyż jest do dla nich bardzo egzotyczna kultura.  Inspiracją dla tej notki jest program telewizyjny o gejszach.

Dzisiaj w telewizji Martyna Wojciechowska przedstawiła świat gejsz w Kioto na przykładzie jednej młodej maiko, która   po 10- miesięcznym szkoleniu stanie się gejszą. Wywiad z Japonką i spędzenie  z nią kilku chwil umożliwiła Martynie Wojciechowskiej na wejście do tego fascynującego świata. Wcześniej taką możliwość miała Liza Dalby (antropolog i autorka książki „Gejsza”). Liza Dalby, Amerykanka  zaintrygowana kulturą Japonii była jedyną kobietą (obcokrajowcem, nie-Japonką), która została gejszą.  W zasadzie tylko rodowite Japonki mają prawo zostać gejszami. Martyna Wojciechowska mogła  tylko chwilę poczuć atmosferę  w świata gejsz. Liza Dalby mogła tego doświadczyć na własnej skórze.

Martyna Wojciechowska, podróżniczka i nieustraszona dziennikarka podjęła próbę ukazania tradycyjnej  Japonii od strony gejszy. Okazało się, że hermetyczne środowisko tychże „artystek” jest tajemnicze i po części odległe, nieosiągalne. Okazało się, że sekretny świat w dzielnicach dla gejsz tzw. hanamachi jest tajemniczy i tym samym niedostępny dla przeciętnego człowieka-turysty. Martynie tylko po części udało się złamać stereotyp, i jak sama twierdzi z trudem przełamała niechęć Japończyków, którzy dosyć opornie zgadzali się na zrobienie programu dotyczącego ich tradycji.

Martyna Wojciechowska w ciągu tej pół godziny swojego programu pokazała odrobinę ze świata gejsz. Być może udało jej się pokazać w skondensowanej formie wszystko co MY Europejczycy powinniśmy wiedzieć na ten temat. Jednakże moim zdaniem temat gejsz został jedynie tylko zasygnalizowany.  Te 30 minut programu to za mało by w pełni przekazać wszystko co dotyczy tej części japońskiej kultury.

Niezaprzeczalnym faktem jest to, że Martyna Wojciechowska przeżyła wielką przygodę w tym bajkowym świecie. Miała niepowtarzalną możliwość przeistoczenia się w gejszę  na kilka chwil. Mogła poczuć się jak one. Poczuła ciężar ozdobnego kimona, które jest bardzo ciężkie i tak samo drogie. Kimono wraz z dodatkami i białym makijażem i fryzurą jest rozpoznawalnym znakiem gejsz. Podróżniczka miała okazję zobaczyć od kuchni przygotowania maiko do bycia gejszą. Uczestniczyła w lekcji grania na bębenku, była z maiko u fryzjera.

Ponadto, udało jej się pokazać, że gejsza też jest człowiekiem, że oprócz ciężkiej pracy, której ten zawód wymaga gejsza też ma swoje zainteresowania. Mimo, że gejsza może tylko raz w miesiącu przez dwa dni być sobą, może ubrać się jak każda nastoletnia dziewczyna czy kobieta nie różni się niczym od przeciętnego człowieka.

Ciekawostką o której nie wiedziałam jest to, że pomieszczenia domów, pokoje mierzone są w matach tatami. Cóż to znaczy? W pomieszczeniach zamiast dywanów znajdują się słomiane maty zwane tatami. I mówi się, że pokój ma tyle i tyle tatami, a nie tyle i tyle metrów.

Faktycznie, odcinek „Na Krańcu świata” o Kioto jest migawką japońskiej tradycji, jest próbą odkrycia tego sekretnego świata, jest próbą ukazania kolorowej części Japonii poprzez dobór odpowiednich zdjęć i muzyki. Dzięki tym elementom widz może po części wczuć się w klimat dzielnicy gejsz. Mimo to, ta próba jest tylko próbą. Aby przeniknąć do tego  świata trzeba pogłębić swoją wiedzę czytając i oglądając inne dostępne źródła o tej tematyce.

Reklamy

4 thoughts on “Gejsza

  1. Też obejrzałam ten program i teraz zamierzam wypożyczyć książkę bo akurat jadę do kliniki i będę miała kilka chwil dla siebie i książek 🙂
    Faktycznie Martyna nie odkryła wszystkich tajemnic ale zainspirowała do dalszych poszukiwać 🙂

  2. „Wyznanie Gejszy” jest książką, która bardzo mnie dokształciła, jeśli chodzi o świat Japonii. Fajna sprawa, zważywszy na to, że człowiek otwiera się na inną cywilizacje i już coś o niej wie. Gdybym była bardziej uparta, to nauczyłabym się paru słówek. Co nie zmienia faktu, że japoński czytam całkiem sprawnie. To zasługa przede wszystkim pewnej takiej jednej pani, co teraz siedzi w Japonii w ramach studiów:)
    Wszystkim polecam „Ulice Tysiąca Kwiatów” (Gail Tsukiyama) jako książkę, która poza przybliżeniem niezwykle barwnej Japonii, naświetla też inny, bardzo popularny w Japonii zawód, jakim jest sumo.

  3. „Ulicę Tysiąca Kwiatów” zamierzam kupić i przeczytać:) Już od dawna mam w planach. „Wyznania gejszy” fajne, ale Mineko Iwasaki „Gejsza z Gion” jest jeszcze lepsza jesli chodzi o gejszę, bo napisana przez prawdziwą gejszę i tak samo Liza Dalby „Gejsza”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s