Z cyklu dziecięcego

Mam dzisiaj ochotę na notkę z cyklu dziecięcego, bo dawno już nic o tym nie pisałam. A dzieje się dużo, codziennie zdobywam doświadczenie jako mama i codziennie czymś życie i mój Mały Szkrab mnie zaskakuje.
Przez ostatnie miesiące mój Maluszek się rozkręcił. Z niesamowitym tempie, wręcz z szybkością światła uczy się nowych rzeczy.  Nagle jednego dnia usiadł, innego sam ruszył do ataku i zaczął raczkować, a pewnego dnia sam stanął na swoje malutkie jeszcze takie bardzo słabiutkie nóżki. Tylko czekać, aż zacznie chodzić.
Czas leci szybko; dzień za dniem mija i nawet nie mogę powiedzieć jak to się stało. Mimo to muszę powiedzieć, że jestem szczęśliwa, że  nawet nie wiem jak byłabym na niego zła, to i tak szybko mi przechodzi, bo ten słodki uśmiech mnie rozbraja. Mój Maluszek rośnie jak na drożdżach, zmienia się z każdym dniem. Czasem tęsknie do chwil kiedy był noworodkiem, bo to właśnie wtedy rozpoczęło się nasze wspólne życie poza moim brzuchem. Tak, żyliśmy razem już wcześniej, ale jak już był na zewnątrz to nasze wspólne egzystowanie  zaczęło się na dobre.
Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze wiele cudownych chwil  z moim malutkim ludkiem, z tymi malutkimi rączkami i nóżkami, które z dnia na dzień robią się sprawniejsze.

Reklamy

4 thoughts on “Z cyklu dziecięcego

  1. uroczo 🙂 Czas tak szybko leci, a jeszcze tak niedawno…. 🙂 Szybko wszystko się pozmieniało trochę tęskno, chociaż dobrze że na lepiej 🙂

  2. Daj spokój. Nawet mi nie mówcie. Mój bratanek zarz skończy pięć lat. Ja się pytam kiedy to się stało?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s