Sosnówka bis

Autorka: Maria Ulatowska
Tytuł: Pensjonat Sosnówka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane: Maj 2011

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka. Dziękuję serdecznie.

Wielka szkoda, że już ją przeczytałam. Tak szybko się zaczęła  i skończyła. Do tej pory krążę myślami wokół  niej i jakoś tak nieświadomie pojawia się uśmiech na mojej twarzy.
Druga cześć Sosnówki nie była nudna, nie rozczarowała mnie i pozwoliła mi spędzić mile czas, chociaż bez wzruszeń i łez się nie obyło- bez uśmiechu i śmiechu również. Tak samo jak podczas czytania pierwszej części  czułam się swojsko (tak jakbym sama znała bohaterów od dawna) i bardzo zrelaksowana (bo spędzałam czas wraz z postaciami wśród zieleni i nad spokojną wodą wśród życzliwych ludzi).

Anna (kobieta po przejściach) z pozoru  wiedzie idealne życie, idealnej kobiety. Ale w sumie  chyba na takie  zasługuje.  Na takie czyli szczęśliwe, poukładane i spokojne. Jej przyjaciele również mają okazję na lepsze życie i powoli i skrupulatnie dążą do wyznaczonego celu. Oczywiście, jak to bywa pojawiają się problemy czy powraca jakaś sprawa z przeszłości, ale przy pomocy bliskich ludzi można pokonać wszelkie przeszkody i trudności.

Oczywiście, zaraz pewnie usłyszę (albo raczej przeczytam), że książka jest cukierkowa, wręcz przesycona, ociekająca słodkością. Może… Jedni powiedzą, że jest bajkowa inni, że magiczna. A ja powiem, że jest jedyna w swoim rodzaju. Jest pełna ciepła, miłości, optymizmu i wzruszeń (bez wątpienia kręciła mi się łza, nawet nie jedna). Ujęła mnie ta historia- bardzo. Ktoś z tłumu czytelników powie, że kicz. Nie zgodzę się. Fakt, autorka ukazuje idyllę, utwierdza czytelnika, żadne problemy nie są straszne przez co wszystko wydaje się być takie nierealne, ale- mimo to- daje nadzieję na lepsze jutro, że  jeszcze wszystko może się zmienić, że wszystko się może zdarzyć.

Pieję- być może- z zachwytu, ale trudno pisarce odmówić poczucia humoru i dobroci. Sprawiła, że mój nastrój poprawił się. Może to był opis tej aromatycznej kawy i cynamonowej szarlotki? A może wszechogarniająca przyjaźń i miłość? Trudno powiedzieć. Może to zdecydowanie całokształt wpłynął na moje samopoczucie?

Ważnym dla mnie momentem było pokazanie jak na życie dziecka mogą wpłynąć nierozwiązane sprawy, konflikty między rodzicami.  Są to trudne chwile, które na długo pozostawiają ślad w psychice, czasem nawet na całe życie. Często dorośli nie zdają sobie sprawy, jak bardzo ranią dziecko  ich „brudne” rozgrywki między sobą. Dziecko (generalnie człowiek) nie jest rzeczą, którą można sobie wyrywać z rąk do rąk jak zabawkę. Pani M. Ulatowska słusznie i w wzruszający sposób przedstawiła Nam czytelnikom ten nierzadki problem, na który nie zawsze w pełni świadomie zwracamy uwagę.

Coś co mi się nie podobało?? Chyba tylko jedno. No może dwie rzeczy. Po pierwsze, że te dwa tomy już przeczytałam, a po drugie, że muszę czekać na kolejną książkę pani Marii Ulatowskiej do jesieni. Nie jest to łatwe zadanie, ale spróbuję.

Ze swojej strony mogę powiedzieć, że polecam ją  wszystkim bez najmniejszego wyjątku oraz radzę, żeby zacząć czytać tę piękną historię od początku tak jak należy czyli od „Sosnowego dziedzictwa”. Inaczej wiele stracicie.

Moja ocena: 6/6

Advertisements

8 thoughts on “Sosnówka bis

  1. Nie ważne, co kto mówi o danej książce. Ważne jest to jak Ty osobiście ją odbierasz 🙂 Skoro spędziłaś z nią kilka przyjemnych godzin to książka była warta tego czasu.

  2. Czasem nawet takie, jak to napisałaś cukierkowe książki są potrzebne aby się oderwać i unieść kilka metrów ponad ziemię 🙂 Chyba największą nagrodą po tych zaliczeniach i sesji będzie możliwość w końcu POCZYTAĆ 🙂
    I móc spokojnie mieć czas i na magie i na powagę i na lekkość 🙂 A dziś chyba wybiorę się do empiku zrealizować swój rabat 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s