Brudna sprawa

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE KLIK

Kryminały skandynawskie podbijają rynki wydawnicze. Z niemal każdej okładki bombardują nas hasła: najlepszy autor, najlepsza autorka kryminałów szwedzkich, norweskich. Chwyt reklamowy działa, człowiek sięga po taką książkę, nastawiony dość sceptycznie. Zapewne- jak to reklama- okładka kłamie. Przecież nie wszystko jest takie genialne, przecież jakoś czytelnika trzeba złapać, ale czy ów czytelnik dotrwa do końca lektury, nie jest już takie ważne. Ważne jest by tylko nabył książkę.
Mniej więcej takie były moje przemyślenia kiedy sięgałam po książkę Anne Holt, „norweskiej mistrzyni kryminału”*. Kiedy czytałam „Ślepą Boginię”  początkowo nie byłam zachwycona, ale jednak jakaś nadprzyrodzona siła mnie przy niej trzymała. Chociaż akcja posuwała się powoli do przodu, to jednak czasem niewielki element, który pasował do układanki, pchał sprawę na przód. Krok po kroku funkcjonariusze prawa odkrywali prawdę. Zaczęli od snucia domysłów, szukając niezbitych dowodów na to, że ich przypuszczenia nie są fałszywe. Kiedy wpadali na trop, macki przestępców, obecne były w gmachu policji i skutecznie krzyżowały działania stróży prawa.
Jednak sprawa, która opisana jest na kartach książki, jest sprawą trudną i praktycznie nie do rozwiązania. Sprawa narkotyków nie jest nikomu obca. Nieważne, że akcja dzieje się Oslo,  narkotyki jest to temat nader aktualny. Nie ważne czy dilera narkotyków znajdziemy za granicą czy u nas w kraju. I tak go kiedyś dosięgnie sprawiedliwość. Ta książka daje nam nadzieję na to, że przeważnie się udaje odnieść sukces, mimo że wszystko wskazuje na to, że nie można złapać sprawcy z powodu braku dowodów.
Kiedy wydaje się, że wszystko już stracone, akcja przyspiesza i zaskakuje nas niesamowitym zakończeniem. Właśnie dla tego napięcia i takiej niespodzianki warto przeczytać tę książkę. Ponadto, autorka nie nudzi swoimi wywodami prawniczymi. Tak, pokazuje jak funkcjonują urzędnicy, jak działa ta cała prawnicza machina. Uświadamia nam, że przestępcą może być każdy, dosłownie każdy: od przeciętnego, zwykłego szaraka po zawodowego prawnika tudzież inną osobę, która jest ważna dla państwa. Zbrodnia i przestępstwa nie wybierają, każdy może być uwikłany w brudne sprawy, od których potem nie może uciec, bo raz już na tą złą drogę zszedł.
Już trzymam w  ręku drugą część, gdyż chcę dowiedzieć nad jaką kolejną sprawą bohaterowie będą pracować. Mam nadzieję, że następna będzie równie pociągająca i ważna dla społeczeństwa.

* tak bynajmniej głosi okładka książki

„Ślepa Bogini” Anne Holt, wyd. Prószyński i s-ka

Reklamy

5 thoughts on “Brudna sprawa

  1. Ja z początku też jakoś byłam zniechęcona, ponieważ to wszystko toczyło się tak monotonnie, lecz potem spojrzałam na całość fabuły z innej strony i zrozumiałam fenomen Anne Holt.

  2. Pingback: Sprawiedliwości stała się zadość « Oczami lingwisty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s