Kolor skóry wszystko zmienia i życzenia

Najpierw chciałabym życzyć wszystkim wesołych, ciepłych Świąt w gronie rodziny.  I dużo takich 600 stron jak „Służące”, które nie pozwalają na opuszczenie chociażby jednej linijki.

Znowu trafiła mi się fantastyczna książka, od której wołami musieli mnie odciągać. Męczarnią dla mnie było przerywanie jej, ale akurat czytanie jej przypadło na okres przedświąteczny, kiedy spoczywało na mnie wiele obowiązków. Udało mi się przeczytać, a szkoda, bo chętnie bym poczytała więcej o życiu czarnoskórych służących.  W planach mam jeszcze obejrzenie filmu, więc będę miała okazje poznać bohaterki z kartek powieści tym razem na kolorowym ekranie. Już się nie mogę doczekać. Ale do sedna. Książka jest świetna. Jest to debiut, ale czyta się go przyjemnie, nie zauważa jak „lecą” strony. Jednym słowem książka ma to, czego każdy czytelnik sobie życzy. Kathryn Stockett zdecydowanie serwuje nam pozycję godną uwagi, gdyż porusza temat segregacji rasowej w latach 60 w stanie Missisipi. Ale bynajmniej nie jest to powieść historyczna, w żadnym razie. Co ciekawe, mimo wszystko,  powieść mobilizuje nasze szare komórki do wysiłku.
Autorka opowiada historię z perspektywy trzech osób. Dwóch czarnoskórych służących, Aibileen i Minny, oraz białej panienki Skeeter. Służące dzielą się z białą panienką i czytelnikami  wrażeniami ze swojego życiem i pracą u białych. Nie zawsze są wytykane placami i poniżane, ale ich życie zdecydowanie nie jest usłane różami.  Raz mają lepiej raz gorzej. Jednak któregoś dnia wraz z młodą panienką pragną podzielić się ze światem swoimi problemami. Na jaki pomysł wpadły? Tego nie zdradzę, chociaż język mnie świerzbi, żeby to uczynić.
Chcesz się wczuć w życie czarnoskórych służących, pracujących u białych, koniecznie przeczytaj. Uczta czytelnicza zapewniona. Zatem miłej lektury!

„Służące” Kathryn Stockett, wyd. Media Rodzina

Reklamy

4 thoughts on “Kolor skóry wszystko zmienia i życzenia

    • Cyrysiu, polecam Ci ksiazke i film. Film na podstawie tej powiesci tez jest dobry. Film rozni sie od ksiazki, dlatego najpierw lepiej przeczytac. Takze pozdrawiam Cie serdecznie.

  1. Słyszałam już o niej,ale jakoś do tej pory nie mogłam się zdecydować. Muszę to jednak zrobić. Chciałam niedawno obejrzeć film,ale jakoś się powstrzymałam. Trzeba najpierw przeczytać książkę;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s