Facet jak facet

Zwykła książka o zwyczajnym facecie, który za żonę pojął jędzę, choleryczkę, która nawet w najmniejszym nawet stopniu nie panuje nad własnymi emocjami. Tak w jednym zdaniu opisałabym treść książki.
Książkę czyta się szybko, dość przyjemnie. Autorka posługuje się sprawnie językiem, dość potocznym, co nadaje  Napisana jest z perspektywy faceta, który żali się całemu światu, spowiada ze swojego życia i dzieli się swoimi emocjami.  Jednym słowem pierze swoje brudy małżeńskie.  Jest jednak „ale”. Czegoś mi brakowało. Czego? Trudno powiedzieć.

Po prostu lektura mnie nie urzekła, ale wciągnęła, chociaż nie na tyle, by przeczytać na raz. Czytanie mogłam uskuteczniać na raty.  To zdecydowanie dobra  i niezobowiązująca lektura na wieczór po męczącym dniu.

 

„Zwyczajny facet” Małgorzata Kalicińska, wyd. Zysk i S-ka

Reklamy

2 thoughts on “Facet jak facet

  1. Czytałam tę książkę wiosną ubiegłego roku. I o ile inne książki Kalicińskiej mi się dosyć podobały o tyle „Zwyczajny facet” jakoś mnie do siebie nie przekonał. zwyczajnie nudny mi się wydawał ten cały Wiesiek.
    I tak sobie myślę, że autorka zmarnowała dobry temat – bo o ile o dręczeniu żon przez mężów są setki książek i filmów to o przypadkach odwrotnych (a takowe się w życiu zdarzają również) to jakoś nie…
    Bo ta cała Joaśka to taka baba-dręczycielka była…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s