Historia bywa okrutna

Autor: Janusz Rolicki
Tytuł: Wyklęte pokolenia
Wydawnictwo: Nowy świat
Wydane: listopad 2011

Książkę do recenzji otrzymałam od wydawnictwa Nowy Świat,  za co serdecznie dziękuję.

Jestem Polakiem, jestem Szwedem, jestem Hiszpanem. To  nie zawsze brzmi miło. Nie zawsze  bije od nas blask zadowolenia i dumy kiedy wypowiadamy te słowa. Zdarza się, że wstydzimy się swojego pochodzenia i nie mamy ochoty przyznać się kim tak naprawdę jesteśmy. Bo zwyczajnie nie chcemy podpisywać się pod tym, co stało się w x lat temu, lub dzieje się obecnie. Z drugiej strony najprościej się nie przyznawać, ale czy to coś zmieni? Jeśli ktoś ma podobne rozterki to „Wyklęte pokolenia” jest odpowiednią lekturą.
Od razu powiem, że nie jest to łatwa książka. Zdecydowanie nie. Nie jest też szara, zwyczajna, a co za tym idzie nie zapomnimy o niej tak łatwo. Ponadto nie połyka się tej książki przy jednym podejściu, ale za to delektuje się jej językiem, który perfekcyjnie wpisuje się w czasy epoki opisanej na kartach powieści. To właśnie dzięki językowi odczuwamy oddech upływu lat na plecach, wsiąkamy w epokę, skrupulatnie opisaną przez autora.
Janusz Rolicki nie przedstawia sielankowego życia  rodziny Krzemieńskich. Opisuje czasy, które dla nas Polaków były ciężkie. Zabory, zniknięcie z mapy świata, wojny. Czytelnik może zobaczyć jak silne były więzi  rodziny, chociaż życie bohaterów  było okraszone nieszczęściami,  i nie zawsze było dobrze.
Na okładce książki czytamy, że powieść pobudza nas do „rozważań na temat polskości”. Trudno się z tym nie zgodzić, bo  podczas czytania nasze myśli krążą wokół Polski, mimo że miejsce akcji w książce to nie tylko Polska, ale także Rosja i Ukraina. I tak mimo naszej trudnej historii Polska nadal żyje. Jesteśmy państwem europejskim, widniejemy na mapie.  Nie jesteśmy potęgę gospodarczą, ale jednak istniejemy. I okazuje się, że  nie da się wyrzec naszych korzeni, bo one w głębi nas siedzą. Możemy zmienić miejsce zamieszkania, wyznanie, ale i tak po jakimś czasie nasze pochodzenie się odezwie. Tak było z naszym bohaterem, Jaremą Krzemieńskim.  Chciał uciec od polskości, ale czy do końca mu się to udało?
Ciężko jest pisać o powieści, która porusza i pozostawia głęboki ślad w psychice. Nie pozostaje mi nic innego jak odesłać Was do tej pozycji. Jeśli masz ochotę na pokoleniową sagę z historią tle, to szczerze polecam „Wyklęte pokolenia”.

Moja ocena: 5/6


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s