(O)błędna migrena

Autorka: Renata L. Górska
Tytuł: Błędne siostry
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane:  styczeń 2012

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Od dawna wiemy, że żeby  żyć ze sobą w zgodzie, że żeby przyszłość nas nie przytłaczała należy pogodzić się z przeszłością i ten etap definitywnie za sobą zamknąć. Bo kiedy przeszłość drepcze po naszych świeżo naznaczonych śladach nigdy nie zaznamy spokoju. Właśnie tym tropem myślenia podążała autorka „Błędnych sióstr”.

Na początku lektury spotykamy się z Karolą mieszkająca od lat za granicami Polski, która stoi na rozdrożu. Cierpi na chroniczne migreny,  a jej związek z facetem praktycznie się rozpadł.  Dzięki namowom lekarza i koleżanki z pracy wyjeżdża do domku w górach w Karkonoszach  i to tam powoli zaczyna układać swoje życie na nowo, dopasowując elementy puzzli  z przeszłości w jedną stabilną całość. Przynajmniej ma taką nadzieję.  Jednak przywracanie do normalności nie należy do najłatwiejszych. Na drodze do pełnego spokoju staje siostra i przystojny współlokator…

Nie. Fabuły zdecydowanie nie zdradzę, bo  to właśnie ona- zaraz po języku- jest ogromnym atutem powieści. Tak przyznaję się bez bicia historia  jest ciekawa. Wątki dobrze wplecione w całość nadają smaczku. Trochę tajemnicy, odrobina rozterek i bajkowa zimowa sceneria. To cechy, które sprawiają, że mam ochotę odwiedzić góry. A  już najbardziej przekonuje mnie klimatyczny domek i rozpalony kominek z trzaskającymi iskrami, a przed nim fotel. Dla mnie to jest idealne miejsce w domu do spędzania czasu, popijania kawy, herbaty i zagłębiania się w tłuściutkich tomiszczach.  Na samą myśl czuję ciepło otulające moje zmarznięte kończyny.

Co jeszcze przemawia na korzyść powieści? Język, który mnie zachwycił. Jest piękny, lekki i gładki. Ułatwia wizualizację wydarzeń.  Jednak jest jedno, ale. Książka momentami mi się dłużyła i chciałam, żeby się skończyła,  aż do momentu, w którym mnie wciągnęła i już do samego końca nie mogłam jej odłożyć. Druga część uratowała moje wrażenia z lektury. Warto było czekać na rozwój wydarzeń, bo teraz bardzo mile wspominam spotkanie z Karolą i duchami jej przeszłości.

Polecam szczególnie zimowym stworom, którzy chcą spędzić czas na odludziu ze swoim własnym ja i nieproszonym gościem, który być może stanie Ci się bardzo bliski. Miłego odbioru!

Moja ocena: -5/6

Reklamy

4 thoughts on “(O)błędna migrena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s