Komisarz na tropie

Autor: Paweł Pollak
Tytuł: Gdzie mól i rdza
Wydawnictwo: Oficynka
Wydane:   2012

Za nagrodę dziękuję Zbrodni w Bibliotece.

Ostatnio zapuściłam się kryminalnie i to bynajmniej nie chodzi mi o to, że nie popełniam żadnych zbrodni. A raczej o to, że mało czytam o morderstwach, przestępstwach i innych krwawych, literackich pysznościach. To błąd! Zwłaszcza jeśli na półce czeka tyle rewelacyjnych pozycji, obok których nie można przejść obojętnie.

„Gdzie mól i rdza” jest właśnie takim kryminałem. Trzyma w napięciu, nie zdradza przed czasem kto dopuścił się serii przestępstw. Nie wspomnę o giętkim, lekkim piórze pisarza. To akurat nie powinno czytelnika dziwić, skoro autor jest tłumaczem i na co dzień ma do czynienia z językiem w różnych jego odmianach i postaciach.
Sama po raz pierwszy miałam okazję przeczytać książkę, która wyszła spod klawiatury pana Pawła Pollaka, ale po raz drugi spotykam się z jego językowym kunsztem. Bowiem, wcześniej dzięki jego uprzejmości mogłam rozkoszować się „Opowiastkami” Hjalmara Söderberga, które zostały przez pana Pawła przetłumaczone. Istny majstersztyk  i nie jest to absolutnie solidarność zawodowa. Tam każde zdanie- ba nawet słowo- jest wyważone, wygładzone i wymuskane.

Natomiast „Gdzie mól i rdza” wprowadziła mnie, bardzo sugestywnie, w  świat i pracę policji od kuchni,  dając mi namiastkę  skandynawskiego kryminału,w którym  każdy element i szczegół jest skrupulatnie zaplanowany. Ponadto logiczna całość, wciągająca i – jak dla mnie- niesztampowa  fabuła oraz charakterystyczne poczucie humoru na wiele godzin przykuły mnie do sofy. Kiedy przerywałam lekturę denerwowałam się, że prozaiczne czynności odrywają mnie od poważnego śledztwa, które z  każdą stroną nabierało kształtów. Chęć poznania rozwiązania zagadki była silniejsza niż obowiązki domowe.

Na uwagę również zasługują  dwie fenomenalnie wykreowane postacie, które ubarwiają całą historię: komisarz Marek Przygodny i dziennikarz Jurek Kuriata. Każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie.  Obydwoje spełniają się zawodowo. ale niestety nie zaznają szczęścia w życiu prywatnym. Praca staje się  remedium na ich samotność i trudne chwile. Szorstkość, gburowatość Kuriaty w połączeniu z ludzkim, trochę romantycznym i realistycznym podejściem Przygodnego do związków damsko męskich dało niesamowicie intrygującą mieszankę charakterów. Takiego duetu nie sposób zapomnieć.

I powiem jedynie tyle, że jeśli w kraju  mielibyśmy samych takich uzdolnionych komisarzy jak Marek Przygodny to życie stałoby się rajem. Pozostaje mi  Wam Drodzy Czytelnicy życzyć sprawnie działającej policji, która z pasją będzie ścigała wszystkich będących  we wrogich stosunkach z prawem.

Szczerze polecam i mam nadzieję, że to nie moje  ostatnie spotkanie z tym autorem. Na pewno zapoznam się z  jego wcześniejszymi książkami.

Moja ocena: 6/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s