Koszmaru ciąg dalszy

Autorka: Viriginia C. Andrews
Tytuł: Płatki na wietrze
Wydawnictwo: Świat Książki
Wydane: maj 2012

Konkurs ze Światem Książki. Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzencki wydawnictwu Świat Książki.
Recenzja przedpremierowa

Co zrobić kiedy zemsta przysłania nam  oczy, przeszłość drepcze po piętach,  życie wymyka się spod kontroli,  a oddech  wydarzeń sprzed ponad trzech lat wyczuwalny na karku  świszczy przeraźliwie w uszach jak melodia z horroru? To pytania, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Z takimi problemami próbowała sobie poradzić pisarka Virginia C. Andrews i muszę przyznać, że całkiem nieźle podołała temu zadaniu, dając nam wyczerpującą interpretację stanowiącą odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

Tym razem znowu spotykamy  się z dobrze nam znanymi  bohaterami z pierwszej części cyklu: z Chrisem, Cathy i Carrie. W  końcu po wielu latach niewoli rodzeństwo Dollangangerów ucieka ze znienawidzonego poddasza domu.  Chris i Cathy-  na nowo- starają się poskładać,potłuczone w drobny mak, życie, gdyż od tragicznej śmierci ich ojca wszystko legło w gruzach.  Ucieczka z „domowego aresztu” wydaje się być jedyną iskierką nadziei, która tli się gdzieś na początku świeżo odzyskanej wolności. Na ich drodze staje lekarz, który – mimo swoich prywatnych trosk- pomaga trójce zagubionych, zmęczonych życiem dzieciaków.
Dzięki zamożnemu lekarzowi, Chris uparcie dąży do wymarzonego celu, a Cathy realizując swoje marzenia związane z tańcem- mimo wsparcia najbliższych osób- ciągle nosi w sobie duchy z czasów, które głęboko wyryły się w jej pamięci. Owe mary z dramatycznych chwil na poddaszu stają się podwalinami do zemsty.  Zemsty, która ma się przybrać  postać remedium na wszelkie doznane krzywdy. Natomiast miłość, początkowo, ma być lekiem na całe zło, ale jej siła jest- zdecydowanie-  za mała by walczyć z ogromem uczuć przepełniającym serce młodych ludzi z ciężkim bagażem doświadczeń. Nie jest łatwo teraźniejszości wygrać z przygnębiającymi wspomnieniami.  A może jednak wszystko jest możliwe? Sprawdźcie sami!

Momentami książka mdli od nadmiaru różowego lukru. Słodkie słówka, miłosne wyznania przeplatają się z pożądaniem, seksem i zwierzęcym instynktem. Patologiczna więź, która narodziła się między bratem a siostrą wydaje się obrzydliwa. Ta część wręcz ocieka erotyzmem i szalejącymi hormonami.

Co prawda już tak nie wstrząsa, bo wiemy, czego możemy się spodziewać. Jednak pozostawia niesmak, który  jeszcze przez wiele dni nie opuszcza umysłów czytelników.  Pozostawia po sobie brud, którego nie możemy usunąć. Brud, który przyczepia się jak taśma klejąca do czystej nieskazitelnej kartki.
A w naszej świadomości  pojawia się trwały ślad, którego  nawet upływ czasu tak szybko nie zatrze.
Mimo wszystko historia szokuje, wprawia czytelnika w osłupienie, gdyż autorka serwuje nam danie w postacie wyrafinowanej zemsty podyktowanej wielkimi emocjami, których nic nie jest wstanie zgasić. To  niesamowite, do jakich rzeczy jest zdolny człowiek doprowadzony do granic wytrzymałości. Dreszcz przerażenia przenika mnie na wskroś  już na samą myśl o wydarzeniach przedstawionych na końcu historii.

Nie da się od tej książki odjeść na sekundę, dokładnie tak samo jak to było  z ” Kwiatami na poddaszu”. Nawet jeśli nasza lektura dobiegnie końca to i tak na długi czas w naszych myślach zagoszczą bohaterowie, z którymi zdążyliśmy się już zaprzyjaźnić. Mogliśmy im współczuć i  brać udział w ich miłosnych uniesieniach. I jak to dobrze, że kolejne przygody tej rodziny jeszcze przede mną, bo tak szybko nie można zakończyć spotkania z diabelską rodziną Dollangangerów.

Jeśli, Drodzy Czytelnicy, poznaliście wcześniejsze losy rodzeństwa darzącego się bezwarunkową miłością, to szczerze i gorąco polecam Wam „Płatki na wietrze”. Skoro znacie początek koniecznie musicie poznać ciąg dalszy sagi. Gwarantuję: połknięcie ją w całości za jednym razem, długo trawiąc zawartość.

Moja ocena: 6/6

Reklamy

5 thoughts on “Koszmaru ciąg dalszy

  1. Nie słyszałam nigdy wczesniej o tej książce i nie wiedziałam, że istanieje cała saga. Zapowiada się interesująco i mam chęć z czystej ciekawości poznać jednak ,,Płatki na wietrze”.

    • Cyrysiu, ja pierwszy raz o „Kwiatach na poddaszu” usłyszałam w lutym, a to już jest wznowienie tej serii. A teraz wznawiają drugą część właśnie „Płatki na wietrze”.

  2. Też własnie ostatnio gdzieś wyczytałam, że to jest wzowiona seria a ja byłam przekonana, że to nowość. W każdym razie dla mnie nie robi to żadnej róznicy, bo i tak zamierzam poznać cały ten cykl.
    Pozdrawiam.

  3. Ja również nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być bardzo interesująca. Zresztą wszystko jest ciekawe, kiedy mowa o ludzkich wspomnieniach wplatanych w rzeczywistość. W końcu przeszłość zawsze daje o sobie znać. A jak nazywa się pierwsza część?
    Ciepło,
    Ew

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s