Człowiek cień

Autorzy: Olga Rudnicka
Tytuł: Cichy wielbiciel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane:  kwiecień 2012

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

O tajemniczym adoratorze marzy wiele kobiet. Podniecenie i rumieńce, które towarzyszą przy otrzymywaniu pięknego bukietu kwiatów czy prezentów od cichego wielbiciela zwykle przysłaniają kobiecie zdolność logicznego myślenia. Ale okazuje się, że od kwiatów i prezentów wszystko dopiero może się zacząć. Zamiast miłosnych uniesień w ramionach swojego wielbiciela są niekończące się sms-y, głuche telefony. I to, co początkowo wydaje się być fascynujące,  potem takie już nie jest. Właśnie z takim problem musiała się zetknąć główna bohaterka powieści, Julia.

Młoda, wykształcona dziewczyna nękana jest psychicznie przez nieznanego faceta. Przez niego traci przyjaciół, pracę, o mały włos narzeczonego. Staje się cieniem człowieka, boi się wyjść z domu, boi się zasypiać. Jest strzępkiem nerwów. Jej poukładane życie staje się koszmarem, który nie może się skończyć. Każde kolejne wydarzenie wywołuje dreszcze przerażenia biegnące wzdłuż kręgosłupa.

Zjawisko stalkingu jeszcze do niedawana było bagatelizowanie, a osoby „wysysające” ze swoich ofiar życie były bezkarne. Na szczęście prawo się zmieniło. Stalker teraz już może zostać ukarany a ofiara może znaleźć pomoc u specjalistów. Powrót do życia jest stopniowy. Ale chyba nigdy nic już nie będzie takie same.

To nieprawdopodobne, co drzemie w ludzkich umysłach.  Jak skomplikowana jest osobowość, która kryje w sobie wiele tajemnic- nawet tych najczarniejszych.  Co więcej, jedna osoba potrafi całkowicie sparaliżować życie drugiej, potrafi zniszczyć spokój, zburzyć porządek dnia codziennego. Nękana osoba boi się własnego cienia. Wszędzie czyhają  na nią demony, które unieszczęśliwiają jej duszę. A przeraźliwy dzwonek telefonu czy do drzwi wzbudza niepokój, zakłóca harmonię, która po długim czasie -choć na chwilę- zagościła  w życiu nękanej osoby.

Przyznam się szczerze i bez bicia jest to moja pierwsza przygodą z Olgą Rudnicką. Szkoda, że tak późno miałam okazję przeczytać powieść jej autorstwa.  Tak młoda kobieta pisze takie dojrzałe, wciągające powieści aż trudno mi w to uwierzyć, a jednak to spotkanie mnie nie zawiodło. Pokochałam tę książkę, co zaowocowało apetytem na wcześniejsze powieści pani Olgi Rudnickiej. „Cichy wielbiciel” czyta się sam, słowa same mkną przed oczami czytelnika. Fabuła przyciąga od początku do końca. Ogólnie rzecz biorąc wielki potencjał drzemiący w pisarce wykorzystany jest na piątkę. Jeśli praktyka czyni mistrza, to, co będzie za 10 lat? Jak będzie kształtowała się jej twórczość? Musimy poczekać. A tym czasem zachęcam do lektury jej najnowszej książki o namolnym wielbicielu. Polecam Wam serdecznie!

Moja ocena: 6/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s