„Tequila oil, czyli jak się zgubić w Meksyku” Hugh Thomson

Nie ma chyba człowieka, którego nie kusiłyby podróże i poznawanie innych kultur. Nieważne, czy byłaby to podróż do Słowacji, czy do bardziej egzotycznych miejsc, takich jak Hiszpania, Meksyk czy Japonia. Wszystko jest takie kuszące: mieszkańcy, ich zwyczaje, wierzenia oraz jedzenie. Dzięki Hugh Thomsonowi i „Tequila oil, czyli jak się zgubić w Meksyku”, czytelnik może spojrzeć na ten kraj  z zupełnie innej perspektywy.

Głównemu bohaterowi, osiemnastoletniemu Hugh, zamiast przewodnika dotrzymuje towarzystwa w podróży po Meksyku stary oldsmobil. To właśnie w nim doświadcza szeregu niesamowitych przygód.  Po raz pierwszy Hugh poznaje Meksyk. Spotyka wielu ciekawych ludzi, mierzy się z licznymi przeciwnościami losu.  Nie umie jeździć samochodem, co poświadczają liczne wgniecenia i zarysowania widoczne na karoserii jego wehikułu. Nie ma pracy ani za wiele pieniędzy. Za to planuje studiować filologię angielską. Na własnej skórze doświadcza, jak skorumpowany jest Meksyk, jak  bardzo wydaje się egzotyczny dla przeciętnego Europejczyka. Mimo wielu przykrych doświadczeń po 30 latach powraca do miejsca, w którym w młodości spędził wakacje, w celu odnalezienia własnego sensu życia.

„Tequila oil, czyli jak się zgubić w Meksyku” to powieść napisana zgrabnym, giętkim językiem, okraszona mnóstwem hiszpańskich słów i krótkich zdań, co dla „hiszpanofilów” będzie stanowić nie lada gratkę. Wzbudza śmiech, przerażenie, zainteresowanie, wzmaga apetyt na podróże. Dzięki tej pozycji można podróżować za niewielką cenę. Jedynie za cenę książki.

Historia nafaszerowana jest przygodami, faktami o Aztekach, Majach, zwyczajach i tradycjach meksykańskich. Zdecydowanie ta pozycja wymaga kilkakrotnej lektury. Za pierwszym razem wiele szczegółów może umknąć. Każde kolejne spotkanie z Hugh odkryje przed czytelnikiem nowe oblicze Meksyku. Jest to uczta dla zmysłów, ale przede wszystkim dla oczu. Barwne opisy w pełni rekompensują brak możliwości zwiedzenia tej części świata na własną rękę.

Z czystym sumieniem zapraszam Was na podróż życia. Może ten tytuł zainspiruje Was do działania i  pójdziecie śladem Majów i Azteków.

Moja ocena: 5/5

Recenzję możecie znaleźć również na (kliknij  w logo):

Advertisements

One thought on “„Tequila oil, czyli jak się zgubić w Meksyku” Hugh Thomson

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale skoro twierdzisz, że dzięki tej pozycji nabiorę apetytu na podróże i przy okazji dostanę dużą porcje humoru, to chętnie skuszę się na „Tequilę oil, czyli jak się zgubić w Meksyku”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s