Mamuśki, super mamuśki kontra upiorne mamuśki

Autor: Jill Smokler
Tytuł: Wyznania upiornej mamuśki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane:  sierpień 2012

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Macierzyństwo to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Kto jest matką ten wie. Żaden podręcznik czy poradnik do obsługi dziecka  nam nie pomoże, kiedy staniemy przed wieloma trudnymi decyzjami dotyczącymi naszych małych, a nawet tych dorosłych pociech. Codziennie walczymy o lepsze jutro dla naszych małych istotek, przy tym popełniające masę błędów.  Z niektórych nawet- już  po jakimś czasie- śmiejemy się.  Jednak nie zawsze chcemy się przyznać do naszych potknięć, nie zawsze chcemy głośno powiedzieć, że macierzyństwo nie jest  takie kolorowe jak przedstawiają to kobiece magazyny, w których wiecznie widzimy uśmiechnięte mamy z małym, bezzębnym grubaskiem. Nic ich nie trapi, są pełne energii i radości, a jak to  jest naprawdę ?

Otóż Jill Smokler odważyła się głośno powiedzieć jak wygląda macierzyństwo, które zwykle nie jest usłane różami. Ironia i poczucie humoru biły z każdej strony. Dodatkowo wyznania matek potwierdzały nasze obawy i uzmysłowiły, że nie  ja jedna mam takie problemy. Jest wiele podobnych matek, które próbują podołać swojej odpowiedzialnej roli. Obsługa dziecka to wielkie wyzwanie, z którym dorośli muszą sobie „jakoś” poradzić.  Mówię „jakoś”, bo nie zawsze uzyskujemy zadowalające nas efekty.

A dzieci potrafią zaskoczyć swoimi najbardziej niebanalnym pomysłami, ale upiorne mamuśki także potrafią wywinąć niezły numer. Nie ma idealnych dzieci i idealnych rodziców. Każda nawet najbardziej poukładana mamuśka, czasem zamienia się w upiorną mamuśkę, która nie radzi sobie ze swoim maleństwem, bądź robi wszystko to, czego nie powinna, byle zyskać parę minut dla siebie. Zmęczenie, frustracja czy nawet gorszy dzień mają ogromny wpływ na podejmowane decyzje przez matki.

Po tej lekturze okazuje się, że jednak nie jestem osamotniona jeśli chodzi o problemy związane z opieką nad dzieckiem.  Kiedy czytałam każdy rozdział po kolei odnajdywałam swoje odbicie. Zgrabnie napisana książka i bardzo zabawnie, bo uśmiałam się do łez, ale czasem to były gorzkie łzy prawdy.  Jednak macierzyństwo to czasem gorzka pigułka, trudna do przełknięcia. Co nie znaczy, że mimo wszystko nie jest to najpiękniejsza chwila naszego życia, a autorka nie zatajała  tego faktu przed nami. I chwała jej za to!

Polecam wszystkim mamuśkom  i obecnym i tym przyszłym, bo to kawał przyjemniej lektury.

Moja ocena: 6/6



Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s