Powrót do korzeni

 

Autorka: Mingmei Yip
Tytuł: Pieśń Jedwabnego Szlaku
Wydawnictwo: Świat Książki
Wydane: 2012

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny wydawnictwu Świat Książki.

 

Nie wiem jak to się dzieje, ale kiedy w książkach pojawia się Azja, wsiąkam w fabułę i nie sposób mnie od niej oderwać. Wtedy cierpi na tym cały dom, mąż się wkurza, ale cóż zrobić? Kiedy takie powieści zabierają mnie w zupełnie odmienny świat.  W takim wypadku domownicy muszą przeczekać te kilkaset stron. Po tym czasie powrócę do żywych i obecnych. Inaczej nie ma co liczyć na moją obecność w życiu rodzinnym.

Już po wstępie, pewnie się domyślacie, że jestem pod wielkim urokiem tej powieści. I tym samym jestem pogrążona w wielkim żalu, że cała przygoda już za mną.  Jednak niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Sama nie wiem jak ująć to, co czuję  po i to, co mi towarzyszyło podczas lektury. Nie było to rozczarowanie, nie było oburzenia i znużenia. Wręcz przeciwnie. Towarzyszyły mi ogromne emocje i niesamowite zniecierpliwienie, które pobudzało mój apetyt. Usilnie chciałam się dowiedzieć, jak skończy się moja wyprawa do Chin.  Na szczęście powieść napisana jest zgrabnym, lekkim językiem, który sprawnie i szybko prowadzi nas przez strony i wprowadza nas  w zupełnie egzotyczny, azjatycki świat. Świat, który nas osacza i nie wypuszcza tak łatwo ze swoich szponów.Wypada mi tylko krzyknąć: chcę więcej! Oj, chcę!

Lily Lin, Chinka zamieszkuje Nowy Jork, wiedzie zwykłe życie próbując odnieść wielki sukces. Skrycie marzy o wielkiej miłości i sławie.  Nagle jej życie zmienia się totalnie, „dziedziczy” spadek po swojej ciotce. Zanim jednak otrzyma to, co zostało zapisane musi odbyć, w głąb Chin, trudną i niebezpieczną podróż, która może zakończyć się tragicznie. Dzięki tej podróży Lily Lin poznaje swoje potrzeby i pragnienia.  I ta podróż okazuje się być oczyszczająca i pouczająca. Może i Wam przyda się taka wyprawa w głąb siebie?

Oprócz zachwytu i fenomenalnej przygody miałam okazję przyjemnie spędzić kilka godzin. Dzięki tej historii mogłam odpocząć i całkowicie się zrelaksować. Gorąco polecam, na zimne  i ponure wieczory. I nie radzę czytać na pusty żołądek, bo opisy posiłków sprawią, że czytelnik odczuje uporczywe burczenie w brzuchu.

Wiem na pewno, że sięgnę po pozostałe powieści tej autorki. Nie odmówię sobie tej przyjemności.

Moja ocena: +5/6

Reklamy

One thought on “Powrót do korzeni

  1. Nie slyszałam o tej książce, ale z twojej recenzji wynika, iż zapowiada się bardzo ciekawie, dlatego będę miała ją na uwadze podczas najbiższej wizyty do księgarni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s