Magia pani Rowling

I się doczekałam. A przyznam się, że mało jajka nie zniosłam w oczekiwaniu na przesyłkę. Świeżo po lekturze postanowiłam się z Wami podzielić jeszcze gorącymi wrażeniami, gdyż czuję się usatysfakcjonowana  tą wielowątkową powieścią. I żal byłoby mi nie wspomnieć o tym, że jestem zauroczona „Trafnym wyborem”. I być może nie znajdę odpowiednich słów, które opiszą to, co myślę, ale – mimo wszystko- wystukam kilka słów na klawiaturze.

Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale autorka nawet o najtrudniejszych sprawach potrafi pisać tak, że nie sposób przestać przewracać kartek. Potrafi roztoczyć wokół siebie  aurę magii, mimo że nie pisze o czarodziejach i zaklęciach. Pisze przekonująco  i przerażająco realistycznie, że aż trudno mi otrząsnąć się po takiej dawce patologii, konfliktów i zdrad. Po zapoznaniu się z przygnębiającą fabułą, brudną i sprawiającą, że każda komórka mojego  organizmu- na myśl o historii-drży, nie czuję  się zawiedziona. Pisarka bez wątpienia stanęła na wysokości zadania. I na pewno nie pozwoli mi jeszcze długo  o sobie zapomnieć.

Po mistrzowsku  wprowadza nas w świat nastolatków, u których w żyłach gotuje się złość i namiętność  oraz chęć zemsty. Bez skrupułów uchyla nam rąbka tajemnicy z życia bohaterów, które jest pełne zepsucia, alkoholu, narkotyków, seksu i śmierci. Autorka tak prawdziwie i bez odrobiny wstydu nurza nas  w codzienności mieszkańców Pagford, że nie można odmówić sobie  czerpania przyjemności z czytania.

Robi to wszystko  z wyczuciem, bo nawet użycie przekleństw jest odpowiednie i na miejscu, chociaż wydawałoby się, że J. K. Rowling to nie przystoi. Jednak w „Trafnym wyborze”  nie ma nadęcia i sztuczności. Wszystko jest dokładnie przemyślanie i ma swoje uzasadnienie.

A na koniec: przestroga.  To nie jest kolejny Harry Potter, o czym większość już wie.  Jednak  coś z niego pozostało: barwny styl relacjonowania wydarzeń, dzięki któremu książkę się chłonie .  I chociaż  jest to zupełnie odmienna historia,  to nie umniejsza to wartości tej książki. Bez wątpienia  autorka przeprowadziła udaną próbę odszufladkowania, odseparowania się od świata Hogwartu. Koniecznie należy  przeczytać tę pozyjcję i przekonać do czego jest zdolna matka czarodzieja w okularach z błyskawicą na czole. Dla mnie jest to uniwersalna historia, którą bez dwóch zdań należy poznać. Uważam, że warto było poświęcić swój czas.

„Trafny wybór” J. K. Rowling wyd. Znak, 2012.

Przez żołądek do serca

Autor: Nicole Mones
Tytuł: Ostatni kucharz chiński
Wydawnictwo: Świat Książki
Wydane: 2012

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny wydawnictwu Świat Książki.

Przez żołądek do serca, zwykle to powiedzenie tyczy się mężczyzn. Tymczasem po lekturze powieści Nicole Mones stwierdzam, że  mężczyzna- również- może sobie zyskać przychylność kobiety przyrządzając dla niej smakowite potrawy.  I cóż gdyby to ode mnie zależało pewnie dawno moim mężczyzną byłby kucharz, który podbijałby moje serce smakami.  Jednak jedno wiem na pewno: książka zyskała moją sympatię, głównie z powodu wątku kulinarnego, który bardzo mocno odznacza się na tle całej fabuły.

„Ostatni kucharz chiński” to kawał przyjemnej historii, która bardzo pobudza kubki smakowe czytelnika. Dlatego nie warto i nie należy czytać tej powieści na pusty żołądek, bo może to grozić męczarniami i ogromnym burczeniem w brzuchu, które będzie rozlegało  się w pokoju.

Nicole Mones zabrała mnie w świat aromatycznych posiłków, filozofii chińskiej kuchni, miłości i dylematów życiowych. I z przyjemnością stwierdzam, że nie jest to ckliwa powieść o miłości. Nie jest przesłodzona, nie ma w niej różowego lukru, który bije po oczach. Nie jest tandetna, bo w zamian dostajemy od autorki powieść lekką, która zabiera nas w podróż do świata utalentowanego kucharza, do opowieści rodzinnych, które szalenie ciekawią czytelnika.

Jest to idealna propozycja dla miłośników gotowania, niesztampowych pozycji, które dostarczają nam odrobinę rozrywki w te ponure jesienno- zimowe dni. Polecam, przekonajcie się sami.

Moja ocena: 5/6