Jak w bajce

Autor: Jodi Picoult, Samantha van Leer
Tytuł: Z innej bajki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane:   2013

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Każdy mól książkowy ma swoją ulubioną książkę, do której często powraca.  Z tęsknotą kartkuje swoją ulubioną historię i z uśmiechem  na twarzy wspomina bohaterów. Zwykle taki miłośnik literatury zżywa się z postaciami i wspólnie z nimi przeżywa ich wzloty i upadki.  I taką miłość do lektury wykorzystała Jodi Picoult wraz ze swoją córką Samanthą. Kobiety napisały książkę, która na długo wryje się w pamięć – no przynajmniej mnie.

Nastoletnia dziewczyna, zupełnie przeciętna, nielubiana w szkole zatraca się w świecie jednej bajki, którą bardzo pokochała. Do tego stopnia zauroczyła się opowieścią, że nawiązała kontakt z chłopcem z bajki. Godzinami z  nim potrafiła rozmawiać, co zakiełkowało jej uczuciem do niego. Oddawała książkę do biblioteki tylko po to, żeby po raz kolejny ją wypożyczyć. Nie wyobrażała nie mieć  jej przy sobie.

To trochę tak jak czytelnik, który nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania, chociażby jednego zdania w celu zaspokojenia swojego głodu słowa pisanego.

I w sumie przyznam szczerze, że chociaż Jodi Picoult stworzyła teraz zupełnie coś innego niż dotychczas, to magia baśni porwie w tej książce każdego. Zarówno starszych  jak i młodszych. Autorka bestsellerów dla dorosłych wraz ze swoją córką uświadamiają, jak ważna jest literatura, którą mieliśmy okazję poznać w dzieciństwie, jak bardzo nas ukształtowała, i jak wiele nam dała. Bez niej nie mielibyśmy wyobraźni, a dzieciństwo byłoby zwyczajnie nudne.

Będzie to nie lada gratka dla moli książkowych. Będzie to również  swego rodzaju pieść pochwalna na ich cześć. W końcu maniacy książek mogą poczuć się docenieni. Chyba warto sięgnąć po tę książkę,  bo choć jest się z innej bajki, po lekturze tej pozycji można  poczuć się pasującym elementem otaczającej nas rzeczywistości. Polecam, bo może i Wy odnajdziecie w tej historii siebie sprzed lat.

Moja ocena: +5/6



Jak być szczęśliwym?

Autor: Sharon Owens
Tytuł: Siódmy sekret szczęścia
Wydawnictwo: Książnica
Wydane: 2011

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny Grupie Wydawniczej Publicat S.A.

Kiedy pojawia się u mnie kryzys czytelniczy, wtedy zwykle sięgam po coś lekkiego, zupełnie niewymagającego, by odbić się od dna. Tym razem to właśnie Sharon Owens ponownie wzbudziła we mnie chęć czytania innych książek. Przyjemnie zrelaksowała i pozwoliła na nowo cieszyć się literaturą, chociaż tak  naprawdę książka dotyka ważnego tematu.
Musimy wraz z bohaterką zmierzyć się ze stratą najbliższej osoby, która była całym światem. W zasadzie śmierć najbliższego i cały proces powrotu do normalnego życia jest oklepanym motywem w literaturze. Dodatkowo zwykle ma to miejsce w zimie w okolicy świąt Bożego Narodzenia. I tutaj też nie jest inaczej. Ale mimo to ten motyw został przedstawiony w bardzo przyjemny sposób. W taki, że nie chciało się książki odkładać, chociaż można byłoby być pewnym, że cała historia zakończy się happy endem. I dobrze. Takich pokrzepiających i optymistycznie nastawiających nas do życia powieści bardzo nam potrzeba. Dzięki nim zapominamy o wszelakich troskach i problemach. Dzięki nim chociaż na chwilę możemy przenieść się w inny świat i żyć życiem innych.

Sharon Owens stworzyła dla mnie iście zimową powieść, paradoksalnie pełną ciepła, przyjaźni i miłości. I choć jest to historia bardzo bajkowa to jednak nie jest oderwana od życiowych problemów, tragedii czy dramatów. Mądrze i lekko napisana książka daje nam gwarancję spędzenia miłego wieczoru w towarzystwie pięknych drobiazgów, przystojnego faceta i zagubionej kobiety.

Polecam czytelniczkom, które lubią kobiecą literaturę. Jest to niezobowiązująca pozycja na nudne dni.

Moja ocena: 6/6


Niecodzienna historia

Autor: Mariola Zaczyńska
Tytuł: Szkodliwy pakiet cnót
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydane: 2013

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Niecodzienna powieść o życiu z nieznacznym wątkiem kryminalnym w tle. Tak zdecydowanie można w jednym zdaniu scharakteryzować książkę pisarki Marioli Zaczyńskiej.  Jest to bardzo lekka, przyjemna, obyczajowa historia podszyta niewielkim dreszczykiem emocji. Bardzo dobra pozycja na wieczór, by odrobinę zrelaksować  się i odpocząć.

To pełna optymizmu powieść, której akcja toczy się w Siedlcach, pod Warszawą, w miejscu, gdzie nawet najbardziej znani mogą choć przez chwilkę anonimowi. Jednak tylko przez moment. Znajdziemy tam również  tajemniczą kamienicę, szkielety ludzkie czy nawet żywe mumie.

Ponadto poznajemy tam niesamowicie sympatyczne dziewczynki. Każda naznaczona jest swoim bagażem doświadczeń, swoimi problemami. Są sobie obce, ale jednak w trudnych chwilach potrafią zjednoczyć siły. Bo nie od dzisiaj wiadomo, że w kupie siła. Nie straszna im zdrada, utrata pracy czy stalker. Wspierają się i obronną ręką potrafią wyjść z trudnych sytuacji.

Ciekawa fabuła, przystępny język i powolnie rozwijająca się akcja to dla mnie klucz sukcesu. Jeśli fabuła nie gna na łeb na szyję, ale historia zakłada mi kajdanki i nie pozwoli ruszyć się z wygodnego fotela, to pisarz odniósł niemałe zwycięstwo- nie pozwolił mi się zanudzić na śmierć. I pani Marioli Zaczyńskiej zdecydowanie udało się mnie wciągnąć w wir wydarzeń. I to dzięki niej przeżyłam niezapomnianą przygodę.

Zatem jeśli masz ochotę  na szczyptę zawirowań miłosnych, garść dobrego humoru, łyżkę zagadki kryminalnej, szklankę tajemnicy i całe morze zwykłego życia to koniecznie przeczytaj „Szkodliwy pakiet cnót”. Ten przepis na udaną lekturę na pewno warto wypróbować na sobie. Polecam i życzę smacznego!

Moja ocena: 5/6